Po pierwszej tercji zacząłem pakować walizki ale Kaczory dały radę, to ich 15 wygrana w ostatnich 17 meczach. Wynik jest trochę mylący bo prawie całą 3 tercję Anaheim praktycznie miało pod kontrolą, Colorado strzeliło 4 bramkę na 30 sek przed końcem:)
San Antonio grało nie tylko bez Duncana ale i bez Parkera...co i tak nie przeszkadzało im wygrywać po 3 kwartach. 4 porażki z rzędu, jakie by nie były osłabienia to już wstyd...Dobrze, ze mialem to tylko za drobne.
Hehe, wczoraj miałem dla smiechu zagrać na Wizards (bilans na wyjeździe 1-35!) z Jazz w Utah po kursie 7 ale zabrakło mi jaj. Pewnie jakbym to zagrał to Utah by to wygrało.



