Generalnie zajebiście bo to arcyważne 3 punkty. Graliśmy po reprezentacjach (odsyłam do wyników Barcelony osiąganych po zgrupowaniach - szok), bez filarów w każdej formacji (Puyol, Abidal - Xavi - Messi, Pedro) a mimo to udało się ten bój wygrać. Thiago od pierwszej minuty był dla mnie zaskoczeniem. Dał radę choć miał taki fragment kiedy to zupełnie nie było go widać, ale warunki dzisiaj wyjątkowo nie sprzyjały chłopakowi. Gdyby zagrał obok Xaviego to na pewno byłoby mu łatwiej a tak to najgłębsza woda od razu, ale nie dość, że się nie utopił to kilka razy pokazał co potrafi.
Ibisz trochę się męczył na tej lewej stronie mimo wszystko.
Villa wciąż słabo choć po meczach reprezentacji wydawało się, że wraca do formy
Iniesta trochę zawiódł IMO.
Ogólnie pierwsza połowa bardzo ciężka bo graliśmy z jednym napastnikiem i nie potrafiliśmy nic zdziałać w ofensywie. Dobrze, że Valdes nie dał się pokonać na początku a potem jakoś ogarnęliśmy tyły.
Mascherano \o/ Mocno poobijany, ale walczył do końca. Szybko zapracował sobie na uznanie kibiców.
Wykartkowanie Valdesa i Sergio perfekcyjne

22 - Anims Abidal!


