No i tu się muszę nie zgodzić. Kosa nie był rozkapryszoną gwiazdą, bo takie nie wybrałyby K'lautern jako swojego klubu.pippen pisze: Kosa odchodził z kraju jako rokapryszony gwiazdor.
To była decyzja na szybko, po prostu pierwszy klub, który wystosował konkretną ofertę i Kosa od razu się zgodził. To była po prostu ewakuacja z Krakowa, przed problemami osobistymi. Jakie? Do końca nie wiadomo, czy wpłynęło coś na tą decyzję oprócz rozwodu z żoną. Chodzą spekulacje, że Kosa miał długi w kasynach i musiał uciekać zagranicę. Ale to tylko ploty.
A ztą grą, to nie jest do końca tak, że Kamil okazał się za słaby. Po prostu nie miał tego wparcia w trenrze, jakie miał Smolarek. Od razu po rzyjściu ile miał meczów rozegranych? Wiadomo, że niewiele. Kosa był od razu traktowany po macoszenu i czuł brak zaufania trenera do swojej osoby.
O jego problemach z klubem i o atmosferze, jaka go otacza, może świadczyć ostatni proces o wypałtę premii, podczas jego kontuzji.



