Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 03 kwie 2011, 11:55

gienio pisze:Wykartkowanie bylo na wasze wlasne zyczenie.Bo dluzej juz sie chyba nie dalo wznawiac gry.Gra na czas,wiec kartki sluszne i tyle.
Właśnie o to chodziło przecież :> Valdes akurat kartki nie potrzebował i zarobił chyba trochę przypadkiem bo to Sergio miał się wykartkować, ale i tak wyszło dobrze. Obaj byli zagrożeni absencją i trzeba było wyczyścić konto przed GD - udało się. Leo też powinien się wykartkować, ale nie miał za bardzo okazji także będzie musiał być ostrożny w najbliższym meczu.

Zabawy? Ośmieszanie? O czym Ty piszesz?

Wczoraj graliśmy po zgrupowaniach reprezentacji. Jeszcze raz odsyłam do prześledzenia wyników i gry Barcelony w takich okolicznościach. Zawsze jest dużo gorzej i pewnie z 90% straconych punktów odbywa się w takich właśnie terminach. Poza tym graliśmy bez Puyola, Abidala, Xaviego, Pedro i 2/3 meczu bez Leo, który potem wszedł, ale nie był przygotowany na 100%. Na dodatek rywal z górnej półki, który jest bodaj jedynym zespołem w lidze, który może zagrać z Barceloną coś innego niż murowanie + kontry i liczyć na dobry wynik.

Zabrakło nam wczoraj ogarnięcia w środku pola (konkretnie to Creusa) oraz mocy w ataku bo długi czas graliśmy jednym napastnikiem, który na dodatek ostatnio nie gra za dobrze. Jednocześnie pomimo braku dwóch najlepszych obrońców udało się w miarę ogarniać tyły. Villarreal oczywiście miał swoje szanse, ale Valdes trzykrotnie był górą i to w dużej mierze dzięki niemu udało się wczoraj wygrać. Gra była niezła (zważywszy na okoliczności) a wynik bardzo dobry.

Wróć do „Hiszpania”