Aż dziw że mecz skończył się tylko z dwoma czerwonymi kartkami, jeżeli władze lig portugalskich mają w zwyczaju zawieszanie po kolejce tak jak w Italii to Jorge Jesus by miał problemy z ustaleniem składu
Jakby Falcao na początku drugiej połowy wykorzystał 1 na 1, byłoby pewnie po meczu. A tak emocje do samego końca.
Szkoda że Porto w tym sezonie nie grało w LM bo mogliby trochę zamieszać



