Szacunek dla sędziego, że nie wahał się zapodać drugiego żółtka Crouchowi, dzięki temu poza 2 akcjami Bale'a nie musieliśmy się martwić o defensywę i zdominowaliśmy TH całkowicie. W pierwszej połowie jeszcze karny dla nas powinien być, ale nie ma co narzekać. Widać, że jak się Real odpowiednio zmobilizuje to potrafi cisnąć rywala cały mecz praktycznie, zwłaszcza na SB, a nie odstawiać taką kupę jak z Gijonem [']. Asysta Kaki niesamowita, gol Maryski kosmos. Dziwi mnie jedynie, że nasi zagrożeni żółtkiem gracze się nie wykartkowali przed półfinałem. Świetny mecz w naszym wykonaniu.
Martwi fakt, w kwietniu dostaniemy zapewne 4 wpierdole od Barcelony



