Czyli jednak jest coś na rzeczy...Ja to widzę w ten sposób:
- transfer typu Ronaldinho,Rivaldo,Ronaldo - czyli wielki (wypalony) miszcz za rozsądne pieniądze za ładnych parę lat,kiedy będzie już na wylocie z Realu,
- ładna suma typu 60 mln -100 mln € + kosmiczne uposażenie Portugalczyka (bez podwyżki się nie obędzie) + Pato/Ibra + T.Silva na to Real czy nawet Mou mogli by pójść - tylko że jest to kompletnie NIEOPŁACALNE,
- rozbicie biedronki typu grubo ponad 100 baniek (200?300?Za ile czystej gotówki Real byłby skłonny go sprzedać?) - również TEORETYCZNIE jakieś SF...
i tak sobie myślę - następny rok jest chyba ostatnim w którym szefowie klubów mogą sobie poszaleć z transferami (wchodzą nowe finansowe przepisy),Berlu to samiec alfa i chce pokazać wszytkim szejkom i Abramowiczom (który myśli chyba podobnie vide przepłacony Torres,mówi się o ofercie rzędu 50 mln za Neymara) kto tu na prawdę jest Sprite a kto pragnienie bez względu na koszty...nieee...po dekadzie sępienia kasy aż tak chyba na starość mu od tego bunga-bunga nie odwaliło.



