Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
MazurXIII
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 10086
Rejestracja: 14 kwie 2008, 11:30
Reputacja: 1381
Kibicuję: AC Milan

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: MazurXIII » 06 kwie 2011, 17:46

Zjada go na śniadanie z tych czy innych względów, ale ci gracze będą albo potwornie drodzy, albo bardzo nieprzewidywalni - Criscito stać, by za jakiś czas być równanym z najlepszymi, ale na razie to on gra większą kichę od Antoniniego. Nazwiska Kolarova i Maxwella podałem z obowiązku, bo uważam ich za graczy znajdujących się poza możliwościami klubu.
Na tym tle i biorąc pod uwagę liczbę transferów, które Milan musi wykonać w lecie, Taiwo jest opcją dobrą. A za rok wyrzucić Antoniniego i pomyśleć o kimś lepszym. ;)
Co za stek bzdur ( w większości).Serb (a konkretniej jego rodzina) nie zaaklimatyzował się na wyspach i przy pierwszej lepszej ofercie opuści MC - po cichu mówi się o klikunastu mln €,Brazylijczyk to zmiennik w Barcy - u nas miałby pewny plac,a jest tani jak barszcz (kupili go za 4-5 baniek,sprzedadzą pewnie poniżej 10 mln € - ma już 30-kę...).Tylko ta interowska przeszłość...Co do Cristico - wymiata to może i on wymiata,ale tylko w FM (nasuwa się przykład Barzagliego,który wg SI miał być nowym Bergomim a skończył 'tylko' jako solidny obrońca) - na razie jest średniakiem jeśli chodzi o poziom międzynarodowy.Balzaretti?Prochu nie wymyśli - poza tym również nie wniósł by jakiejś super jakości do składu - poziom średni.Coentrao?Sceptycznie podchodzę do talentów z Portugalii,poza tym bardziej to skrzydłowy niż obrońca (ciężka aklimatyzacja w Serie A murowana vide Didac i Ely),ponoć dogadany z Bayernem...

Co do Taiwo - świetnie się zapowiadał jeszcze 2 lata temu,teraz spuścił trochę z tonu,ale nadal to pierwsza trójka lewych obrońców w Ligue 1.Niestety nie ma paszportu EU,co niektórym tutaj jakoś umyka...za darmo ok,ale tylko wtedy,kiedy zniosą ten idiotyczny przepis o 1 zawodniku spoza EU w sezonie.

Pozbycie się Luci (jako zawodnika do rotacji) to jakiś idiotyczny pomysł - wychowankowie w składzie zawsze się przydają,a jego poziom sportowy nie dyskwalifikuje go jako gracza Milanu.Ot solidny zawodnik (zdążył nawet zadebiutować w Squadra Azzura) - lepszy taki niż marudząca gwiazdeczka na ławie...

Jeśli Milan postanowi wydać na bocznego obrońce 15-20 mln € to każdy z w/w piłkarzy jest swobodnie w zasięgu.Co innego Evra czy inne Ashleye Cole...

Wróć do „Włochy”