Z przyjemnością, ale jemu raczej bliżej do Chelsea, Realu czy innej Barcelony, a nie ekipy, która chce dopiero wrócić do czołówki. Clichy na razie jest ponad Milan i Juventus, wolę pomarzyć o bardziej realnych celach - Cissokho, Criscito czy Taiwo. Na takich graczy przyjdzie czas, jak Milan wróci na szczyt i będzie miał czym konkurować z największymi poza historią.Gaela niech biorą.



