Problem jest w tym, że np. moja osoba od miesięcy zwraca uwagę na to, że dopiero jak piłkarz znoszony jest z urwaną nogą to na chwilę tylko zwraca się uwagę na brutalne starcia. A takich co tydzień w PL nie brakuje (ot chociażby wślizg Essiena ze Stoke), a nikt o tym w ogóle nie wspomina. I zawsze miałem podobne zdanie - powinno się karać za zamiar, a skutek to sprawa drugorzędna.Wygodnie w tej sytuacji dla Ciebie jest wziąć pod uwagę zamiar [ który sam sobie dopowiedziałeś w przypadku gracza Liverpoolu ], a nie skutek


