Matka 10-cio letniego syna powinna wytłumaczyć dziecku, żeby przykład brał ze swojego ojca, a nie z jakiegoś człowieka, który w życiu nie potrafi robić niczego innego tylko kopać piłkę. A przede wszytskim nie powinna zabierać swojego syna na stadion i pozwalać mu oglądać meczów - przecież z trybun dochodzą nierzadko jeszcze gorsze hasła.
Roo to prosty chłopak, uwielbia grać w piłkę i robi to z pasją. Jeśli odetniemy emocje, będziemy karać za wulgaryzmy na boisku i na trybunach to dla kogo ten sport będzie?


