Z tej samej przyczyny, co Ancelotti na kilku swoich ulubieńców w dawnych czasach - pracował z nim, przypadł mu do gustu, to chce mieć go za wszelką cenę pod swoimi skrzydłami. Lazzari to może być fajne wzmocnienie kadry, choć przy Emanuelsonie nie wiem, po co jest nam jeszcze Włoch, mam tylko obawy, że po przyjściu Lazzariego Allegri wystawiałby go niezależnie od wszystkiego i wszystkich, tak jak kiedyś niezależnie od wszystkiego grywał Seedorf i Brocchi.BTW - czego Allegri tak się uparł na Lazzariego?
Na Florencję zabraknie nam Nesty, mam nadzieję, że Yepes trzyma formę.



