Jakiego psikusa? Bramka po błędzie indywidualnym, a później modlitwy o nieskuteczność rywali, a jeśli już trafiają w bramkę, to o interwencje bramkarzy?Gorzej będzie jak Sampa mimo słabszej formy zrobi Milanowi takiego psikusa jak Palermo.
Milan z Palermo zawiódł, to prawda, ale bardziej wynikiem, niż grą. Z gry zasługiwał na trzy punkty, był lepszy, miał więcej okazji. Ostatnio ta skuteczność wygląda o wiele lepiej, pomoc wreszcie konstruuje akcje, a nie posyła piłki jak najdalej, więc powtórka meczu z Palermo raczej nam nie grozi, wynik może i tak.



