To sie pozniej dopiero pojawilo w kwestii scislosci. Za moich czasow ogladalo sie Walta Disneya w soboty o 13 bodajze plus wieczorynki z niezapomnianymi Muminkami w piatek (wczesniej lecial Kawalec i jego randka w ciemnoNie było zjebanych bajek? Ja pamiętam mnóstwo kiczu i ogłupiających produkcji, które w dodatku zalewały nas poprzez wszelkie możliwe gadzżety - Czarodziejka z księżyca czy Power Rangers.
Ze skokow to pamietam taki fajny konkurs na olimpiadzie zdaje sie, jak Harada ostatnim skokiem zawalil zloto dla Japonii.



