Wczoraj troche poswietowalismy... Piwo,wodka,wodka,piwo... Drogi do domu oczywiscie nie pamietam. Budze sie rano,a tu lozko cale mokre. Mysle sobie - no nie,to juz do tego doszlo,ze mocze sie po pijaku ? Jakiez bylo moje szczescie w nieszczesciu gdy zobaczylem,ze razem ze mna lezy...puszka po piwie



