Obrzydlistwo
No i warto chyba odnieść się do śmierci Fiszmana. Wielka postać w historii Arsenalu, takich ludzi będzie nam brakowało najbardziej. Ciekawe jakby wyglądała sytuacja z nowym stadionem gdyby nie właśnie nie jego i Friara praca. Klub wczoraj uhonorował obu... szkoda, że Danny'ego już pośmiertnie.



