Haha no właśnie na te mecze miał być gotowy haha.RealFan pisze:a tu przychodzą najważniejsze mecze, przyleciała dobra wróżka i Puyol zdrowy haha.
Zanim ktoś sypnie kolejnym porównaniem do Wengera czy wspomni o zasłonie dymnej przypominam, że nikt w Barcelonie nie wyznaczał terminu powrotu Puyola, nie mówiono, że nie będzie mógł grać w meczach z Realem. Wiadome było natomiast, że zrobimy wszystko, aby właśnie TERAZ postawić go na nogi. Także dziwi mnie ten akapit z wypowiedzi RealFana, który zacytowałem powyżej.
Rehabilitacja Carlesa baaardzo się przedłużyła także zdziwienie co poniektórych jest tym bardziej dziwne. Przecież to nie jest, że Puyol miał pauzować przykładowo dwa miechy a tu nagle 'przylatuje dobra wróżka' i jest zdrowy na GD. Miał być zdrowy już dawno temu.
Poza tym z tego co czytałem to jedyną przeszkodą na drodze jego powrotu zdawał się być ból na który narzekał sam zawodnik i sam zawodnik nagle stwierdził, że bólu już nie ma. Dziwne? Być może. Nie zdziwiłbym się gdyby ból wcale nie zniknął zupełnie, ale wiadomo jaki jest Puyol - chce zagrać za wszelką cenę a tym oświadczeniem oddaje się w ręce Pepa. Nie wiadomo czy zagra a nawet jeśli to ile zagra. Szczerze mówiąc sam nie wiem jaka decyzja byłaby najlepsza. Jesteśmy bardzo poważnie osłabieni w defensywie, ale akurat w tym meczu ryzyko jest najmniej potrzebne.
Jeśli chodzi o przedmeczową atmosferę to rzeczywiście jest dziwnie. Gdyby to były jedyne i ostatnie GD w tym sezonie to byłoby co innego, ale czeka nas maraton a ten mecz jest najmniej ważny. Oczywiście z punktu widzenia psychicznego może (choć nie musi) mieć spore znaczenia, ale liga jest pozamiatana a finał Pucharu Króla oraz półfinały LM będą o wiele ważniejsze. Także dzisiaj sam nie wiem czego się spodziewać. Poza tym pisać mi się nie chce, mam kryzys twórczy a profanacją GD byłoby pisanie o nich pobieżnie także po prostu postaram się nie pisać. Oczywiście po meczu coś tam się zapewne będzie działo, ale na przedmeczowe dywagacje nie mam ochoty choć jakby ktoś pociągnął lekko temat to może bym się przemógł
Strasznie nas rozpuścił Guardiola z tymi GD. Wyniki ma oszałamiające i to jest problem bo są tak dobre, że nie sposób wyobrazić sobie lepszych a wiec siłą rzeczy czeka się na jakiś gorszy wynik. Podzielam (jak zwykle) zdanie Cruyffa, który tonuje nastroje i mówi, że wygranie czterech najbliższych GD jest niemożliwe. Zgadzam się i podobnie jak Holender oczekuję przynajmniej dwóch zwycięstw w najważniejszych meczach a więc finale Copa oraz rewanżowym meczu 1/2 LM na Camp Nou. Jakby do tego doszły remisy na SB albo przynajmniej remis w pierwszym meczu 1/2 LM to byłoby kapitalnie. Dzisiejszy mecz to tylko przystawka choć jak można pisać w ten sposób o GD


