Akurat nie wiem, jakim cudem ten Carson znajduje się w pierwszym składzie West Brom. On jest strasznie przeciętny, momentami ociera się o słabość, w meczach z CFC musi coś zawsze zawalić. Boaz Myhill był chyba lepszy za czasów gry w Hull.Kamil232 pisze:Bliźniacza sytuacja miała miejsce na początku rewanżowego spotkania United z Chelsea, wtedy dobrze ustawiony Van Der Sar spokojnie wybronił tą piłkę. Tutaj zajebał Carson, zresztą nie tylko tego gola, złym ustawieniem. Słabiutki to bramkarz słabiutki.



