Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Zaza is back
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 8
Rejestracja: 17 kwie 2011, 13:11
Reputacja: 0

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post autor: Zaza is back » 17 kwie 2011, 19:45

Yo Maestro czytaj prv, emocje wzieły górę :)

A tak na spokojnie, 9 na 10 sędziów nie zagwizdało by karnego na Lucasie a 7 na 10 nie zagwizdało by żadnego karnego w tym doliczonym czasie gry !

Tak na spokojnie, karny dla The Red's z kapelusza, ciepła ręka... Szkoda że taka sytuacja ma takie znaczenie dla Kanonierów i układu całej tabeli. Fakt Arsenal grał w tym meczu jak by on miał nawet trwać 300 minut do momentu aż im wpadnie, ja bym usprawiedliwił Wengera za zachowanie, emocje, ból, świadomość że z nieba do piekła ... a tam nie ma czerwonych diabłów, są już wyżej :x

Opinie znawców przed sezonem że to koniec ery Wengera i Kanonierów w wielkiej 4 trwa od dwóch czy trzech sezonów, panowie, to jest jeden z najbardziej wyrazistych zespołów świata, nawet paka City nie gwarantuję im tego co Arsenal wywołuje u rywali gdy przychodzi im z nimi grać. Nikt mi nie powie że tak nie jest, bo gadanie że Arsenal traci kontakt z czołówką to sranie w banie. Maja pakę, i tyle, nie wiem czy problem nie leży gdzie indziej, mianowicie na ławce... Wenger to mistrz, tylko zmiana może dać kożyści tak jemu jak klubowi, może potrzebny jest dowódca a nie tata i wychowawca...

Wróć do „Anglia”