Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Zaza is back
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 8
Rejestracja: 17 kwie 2011, 13:11
Reputacja: 0

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Zaza is back » 18 kwie 2011, 8:00

Teraz to Milan już może przegrać scudetto tylko na własne życzenie...

Dziękujemy Udinese :twisted: Sam fakt że media i prasa uznała że wygrana Udinese bez Sancheza i Di Natale to będzie niespodzianka pokazuje ile może grupa a nie jednostki. Napoli dostało liścia w twarz od losu, bo ten mecz był odbierany nie jako walka z poukładanym Udinese Giudolina a pogoń za Milanem. Myślę że ten mecz może jeszcze mieć jeden wielki plus, mianowicie trio Hamsik, Cavani, Lavezzi zawiedli chyba w najważniejszym momencie. Nawet możliwość ucieczki nad Interem i LM z 2 pozycji była jak scudetto. I teraz może to mieć wpływ na ostatnie kolejki. Ich reakcja na tą sytuacje w następnej kolejce na wagę LM ale także pokaże Nam czy to są piłkarze czy liderzy.

Pato i Abbiati na szczęście szybko wrócą do gry ! Pirlo w weekend będzie już po 2 tygodniowym treningu, ciekawi mnie czy Max od razu da mu szanse i ustawi Milan np. Van Bommel a przed nim duet Pirlo - Seedorf bo to też może być ciekawa opcja.

Ważne, scudetto coraz bliżej, emocji nie będzie brakowało, ale Milan rozdaje karty, a fakt że grają na luzie, szybko, nie brakuje świeżości, mówi mi że to będzie już ukoronowanie sezonu z przytupem. w pełnym gazie. Jedno jest pewne, obecnie Milan dokonał w zawrotnym tempie coś co wszyscy uznawali za nie wykonalne w ciągu tak krótkiego czasu. Czyli nie kontynuacja wizji Carletto, ale także dokładanie nowych elementów układanki pod wizje Maxa w czasie jazdy na 5 biegu... Naprawdę tego obawiałem się najbardziej. Bo nie jednemu wielkiemu trenerowi się to nie udało z dnia na dzień. Widać różnice między Leo (choć jego wkład też jest w tą przemiane, bez dwóch zdań). Allegri właśnie tym działaniem sprawił, że przeskoczył jeden poziom wyżej. Obiecujący trener który potwierdził że warto postawić na kogoś bez nazwiska i doświadczenia na tym poziomie, by właśnie zacząć coś od nowa. A Galliani zaimponował mi podwójnie, bo raz że podjął to ryzyko w kwesti zaufania Leo, ale dwa że potem poszedł vabank ponownie a nie sprowadził w awaryjnym tempie wyjadacza typu Lippi, tak na alibi. Jak się uda to git, jak nie to znaczy że błąd jest gdzie indziej. I automatycznie pokazuję że Milan zrobił więcej błędów niż nie doświadczone. Czytaj Galliani nie podołał. Ale na szczęście udało się, ryzyko opłaciło się, odpadnięcie z Champions League na tym etapie to koszty tych przemian i walki na krajowym podwórku do końca. Ja uważam że jeśli Milan to spółka z.o.o to obrót - koszty = zyski, a zyski będą ewentualnie większe niż tylko scudetto. Nawet kosztem nie do końca udanej przygody w LM, w tym pierwszym sezonie Maxa.

Forza Milan ! :boruta:

Wróć do „Włochy”