Ronney przecież przyszedł po euro 2004 czyli można powiedzieć w środku największego kryzysy, po zdobyciu ostatniego trofeum fa cup w 2004 roku, na następne trzeba było czekać do 2006 roku Pucharu Ligi. Więc jego transfer nie wiele ma do rzeczy.No tak, ale jednak za te 27 milionow funtow (i to jeszcze cena z tamtych czasow) przyszedl Rooney
Van Der Sar kosztował 2 mln funtów, Park 4, Evra 5, a Vidic 7 mln. Więc chyba na takie kwoty Arsenal stać?
Piszesz, że brakuje wam mentalności. To też kamyczek do ogródka Wengera, drużynę buduje się tak by byli w niej goście którzy są mocni psychicznie, z odpowiednim charakterem i którzy potrafią pociągnąć zespół w cieżkim momencie, odpierdzielą czarną robotę i świetnie wyszkoleni technicy, którzy zrobią rożnicę w grze. Tak więc należałoby sprowadzić paru goścmi z jajami, którzy nie będą pękać. I odpowiednio wyważyć drużynę, w której nie mogą być ani sami młodzi, ani same staruchy. Wenger każdego po 30-stce traktuje niepoważnie, oferując im jednoroczne kontrakty.
I to jest właśnie to w czym Ferguson jest genialny, potrafi znakomicie dobrać grupę pod względem charakteru, gdzie każdy wie jakie ma zadania, gdzie są i liderzy którzy w odpowiednim momencie nie będą się pier*** i jak trzeba pójdą na ostrą wymianę ciosów, którzy w cieżkim momencie swoją walką, determinacją, agresją pociągnał zespół i tacy którzy są świetnymi technikami i potrafią robić rożnicę.
W lidze angielskiej szczególnie ważne jest znalezienie odpowiedniego balansu pomiędzy tymi czynnikami, tutaj jedziesz na mecze do Stoke murawa nie równa, dostajesz pary razy z łokcia, musisz być kozakiem żeby coś takiego przetrwać. Zresztą nawet Barcelona potrzebuje mieć na boisku Puyola, gościa który jak trzeba będzie to by umarł na boisku, za zwycięstwo.
Czego tego Wenger nie widzi? Nie wiem i jak wspomniał Red fakt, że się nie uczy na błędach tym bardziej gdybym był fanem Arsenalu by mnie irytował i skłaniał ku temu, ze im szybciej dokona się zmiany tym szybciej Arsenal z Nearly Team zacznie zdobywać trofea.



