Ale Ty jesteś dziwny jednak. Grałem bo grałem. Dla mnie to nie była liga, wg Ciebie nadal grałem w lidze. Udowodnij że grałem w lidze skoro ja traktowałem to jak spary o czym zreszta pare razy już pisałem przy okazji rezygnacji.Kamil232 pisze:Petr odszedł już dawno z ligi, a jakoś nie widzę, żeby Juventus miał zawodnika rezerwowego, wiec co grają we dwóch?Cytująć klasyka to jestem za, a nawet przeciw. Odszedłem, ale gram dalej
![]()
Ale Cie boli, zanotowałeś w I sezonie porażkę, ucieczka z podkulonym ogonem i zmiana zespołu teraz nawet w "mistrzowskiej" drużynie przegrałeś, do tego wyżej bo aż 0-4. Strasznie przeżywasz te mecze bo przy każdej okazji się wtrącasz z napięciem do dyskusji.Kamil232 pisze:Co do kwestii tego, że jest to zabawa. Zabawą, zabawą, ale nikt nie lubi przegrywać. Oczywiście nie mam tutaj na myśli postawy dcm z warszawy, który po paru miesiacach jeszcze przeżywa pierwszy sezon i robi jakieś wyliczanki...
Co do Realu to też chybiłeś, bo z nimi graliśmy i podobnie jak z Wami już wygraliśmy, więc nie widzę problemu. No chyba że liczysz ligę i punkty no to Twój problem.
Dziwne że jak pisałem o naszych porażkach gdy stałem na bramce to nie widziałeś problemu irytacji, a teraz dorabiasz sztuczną ideologię do sytuacji gdy jakaś drużyna ma rezerwowego i go olewa.Kamil232 pisze:To irytujące jest grać z kimś z kim nie jesteś zgrany nie wiesz co zaraz odpierdzieli i przez to przegrywać mecze, tym bardziej jak jesteś wysoko w tabeli.
Jednym słowem Kamil, Przegrałeś z Juve w obu zespołach, przegrałeś ze mną 1v1 (raz chyba wygrałeś?). To tylko zabawa nie spinaj się tak strasznie bo ja gram sobie na luzie, na luzie podaje dane liczbowe z meczów, a Ciebie one strasznie bolą. W sumie tyle porażek, w ogóle jesteś synonimem porażki tej i tak żenująco groteskowej gry. Nie spinaj się już.


