Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15774
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2323
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post autor: Magnum » 19 kwie 2011, 21:36

Kapitan Arsenalu Cesc Fabregas dał wyraźny sygnał, że Arsenal musi zastanowić się nad swoimi celami - czy wygrywamy puchary czy może jednak rozwijamy młodzież? Wszystko wskazuje na to, że kolejny sezon skończy się bez żadnego trofeum a zawodnicy coraz bardziej się irytują patrząc na grę swojego zespołu.

- Prawdą jest, że Arsenal ma reputację zespołu który gra pięknie ale nic nie wygrywa. Gdy przyszedłem do tego klubu wygraliśmy FA Cup i potem doszliśmy do finału Ligi Mistrzów. Ale od 2007 nie odnosiliśmy żadnych sukcesów. - powiedział Fabregas w wywiadzie dla Don Balon.

- Wtedy zauważa się, że to nie działa. Walczyliśmy o cztery trofea przez większość sezonu a tu nagle nie mamy nic. Musimy podjąc decyzję - walczymy o puchary czy rozwijamy młodzież? - mówi Fabregas.

Ciągłe plotki dotyczące Fabregasa nie ustają, ale 23-latek przyznaje, że o ile mógłby opuścić Arsenal, na pewno nie przejdzie do innej drużyny z Anglii jak jego rodak, Fernando Torres.

- Nie czuję żadnego obowiązku pozostanie w Arsenalu. Nie jest to sytuacja w stylu "teraz albo nigdy". Mam jeszcze bardzo dużo czasu. Trzeba mieć cierpliwość i czekać na odpowiedni moment. Kto mi zagwarantuje że będę kluczowym zawodnikiem w innej drużynie? Jestem bardzo zadowolony na poziomie osobistym. Rozmawiałem z Puyolem który powiedział mi, że on sam nic nie wygrał do 26. roku życia. - kontynuuje Fabregas.

Fabregas wypowiedział się też o transferze Torresa w zimie do Chelsea.

- Ja na pewno tak nie postąpię. Nie dołączę do innej drużyny w Anglii, jestem tego pewien. Życie polega na cierpliwości i ciężkiej pracy. Arsene Wenger jest szefem i on decyduje, co się stanie. Mam dalej kontrakt z Arsenalem i on ma pełne prawo decydować o mojej przyszłości w klubie. Zawsze jednak jest chętny do wysłuchiwania opinii i dobrze się z nim komunikuje. - powiedział Cesc.

Fabregas dołączył do klubu w 2003 roku i zagrał kilka meczów w drużynie Invincibles na początku sezonu 2004-05 - czyli sezon po tym, jak Invincibles nie przegrali ani jednego meczu w ciągu całego sezonu w lidze.

- Byliśmy świetną drużyną i dostałem się wtedy do pierwszej jedenastki. Invincibles wygrali ligę bez porażki. Dużo grałem wtedy i czuję, że miałem swój udział w tej serii 49 meczów bez porażki. Bezsprzecznie była to najlepsza drużyna w jakiej kiedykolwiek grałem. Naprawdę się wtedy rozwinąłem. Zastanawiam się czasem, czy nie grałem wtedy lepiej niż teraz. - mówi Fabregas.

- Czasy się jednak zmieniły i teraz ciąży na nas większa presja. Wszyscy patrzą na mnie gdy popełniam błędy. Czuję odpowiedzialność przed kibicami bo noszę opaskę kapitana. Ja i Robin van Persie jestesmy jedynymi zawodnikami ze starej generacji i musimy udźwignąć tą odpowiedzialność. Ważne jest, by mieć odpowiednią równowagę między doświadczonymi i młodymi zawodnikami. Jestem bardzo szczęśliwy że byłem częścią tamtej drużyny - że mogłem uczyć się od najlepszych. - kontynuuje kapitan.

- Młodzi zawodnicy teraz patrzą na mnie, ale nie można zapominać że ja sam mam tylko 23 lata. Miałem szczęście grania w tamtej drużynie, ale teraz to wszystko jest o wiele bardziej skomplikowane. Nie mówię, że jedna sytuacja jest lepsza od drugiej, ale wtedy było więcej zawodników od których można było się uczyć. Zawodnicy którzy wygrywali trofea pomagali się rozwijać młodym. - uważa Cesc Fabregas.

- Spójrzmy na sytuację Jacka - świetny przykład tego, jak bardzo się wszystko zmieniło. Jest świetnym zawodnikiem. Uwielbiam go i wiem, że będzie gwiazdą. Jest bardzo silny jak na swój wiek i osobiście chciałbym mieć taką siłę. Będzie stawał się jeszcze lepszym zawodnikiem w procesie dojrzewania. - zakończył Fabregas.
Robin van Persie postanowił wyrazić swoje zdanie na temat błędów które Arsenal ostatnio popełnia a które kosztują klub z Londynu mistrzostwo Anglii po raz kolei z rzędu. Arsenal teraz znajduje się 6 punktów za Manchesterem United z powodu remisu z Liverpoolem po tym jak Emmanuel Eboue faulował w polu karnym w 102. minucie spotkania na Emirates.

Przed nadchodzącymi Derbami Północnego Londynu w środę, Van Persie wzywa drużynę do naprawienia błędów które trapią Kanonierów przez cały sezon.

- To się zdarza zdecydowanie za często w mojej opinii. Patrząc na historie, gdy jesteśmy w dobrej sytuacji, gdy jesteśmy bezpieczni i prowadzimy, tracimy bramki i w taki sposób tracimy punkty. To są naprawdę głupie bramki i nad tym musimy pracować. Musimy dalej myśleć pozytywnie, ale musimy skoncentrować się nad tym jak tracimy punkty bo to naprawdę niemalże przestępstwo robić takie rzeczy. - irytuje się Robin van persie.

Holender uważa, ze jutrzejsze spotkanie z Tottenhamem jest dla Kanonierów szansa na to, by zapomnieć o meczu z Liverpoolem i skoncentrować się na nadchodzących meczach.

- Zawsze czekamy na te spotkania. Może to dobrze, ze gramy tak szybko po meczu w niedzielę bo możemy uzyskać dobry rezultat i zapomnieć o Liverpoolu. Nie ma lepszej metody na poprawę nastrojów wokół klubu niż wygrana na White Hart Lane. Zawsze mowie, ze to właśnie w tych meczach chłopaki stają się mężczyznami, musimy to udowodnić. - powiedział Van Persie.
Widac, że liderzy drużyny tracą cierpliwość.

Wróć do „Anglia”