Nie twierdzę, że wczorajszy wieczór spędziłem popijając herbatę z cytryną, ale ja tam widziałem co najmniej pół metrowego (!) spalonego. Już kiedyś ktoś tu pisał, ale należy powtórzyć to niereformowalnym użytkownikom - NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO JAK PUSZCZANIE MINIMALNYCH SPALONYCH !pepe00 pisze: szkoda nieuznanej brami pedro- wg zasad w takich sytuacjach spornych- nalezy puszczac, jego cialo bylo pochylone ku bramce, ale nogi byly na rowni z obroncami.



