Jakiś czas temu moje życie się zmieniło. Jak może zauważyłeś zostałem, jak to się mówi, singlem (kuźwa jakich ja słów używam), zacząłem okazyjnie trzeźwieć, więc nie dziw się, że po porannym podrapaniu się po jądrach lubię zapalić fajka, aby po chwili zrobić sobie prasówkę w najlepszym do tego miejscu, czyli w łazience.Dr.Football1 pisze:Przeciez Ty juz nie palisz Bart



