Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 23 kwie 2011, 22:01

Dramatycznie słaby mecz w naszym wykonaniu, ale przynajmniej wynik dobry. Pierwszoplanowe postacie ostatecznie musiały się pojawić na boisku, ale przynajmniej nikt nie grali całego meczu. To się nazywa szukanie pozytywów tam gdzie ich nie ma :roll:

Druga połowa co najmniej równie słaba jak pierwsza. Nawet wejście Messiego, Iniesty i Xaviego niewiele w sumie zmieniło bo w ofensywie byliśmy dzisiaj beznadziejni. Sam się dziwię, że udało się zdobyć drugiego gola oraz zachować czyste konto z tyłu. Przy okazji Messi poprawił swój i tak już kosmiczny dorobek a bardzo słaby dziś Alves notuje kolejną asystę.

Milito znowu sobie urwał nogę chyba, ale może to nic poważnego. Nie chce mi się sprawdzać w której minucie to było, ale od tamtej chwili graliśmy na środku obrony parą Busquets - Mascherano :lol: Grubo...

Maxwell ostatnio jest słabiutki, dziś był fatalny, ale jest nam potrzebny. Chociaż istnieje jeszcze niegłupia opcja z Puyolem na lewej, ale w środku znowu musielibyśmy wystawić jakiegoś DM-a :roll:

[EDIT]

Messi 50 gol w sezonie :zgon:

Wróć do „Hiszpania”