Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 24 kwie 2011, 2:19

Domyślam się, że na serio. Gdy przeczytałem początek od razu miałem zamiar normalnie odpowiadać, ale ostatni fragment mnie zniechęcił bo się kupy nie trzyma i tyle.

Czemu nie stawia na Fontasa? Prawdopodobnie Fontas nie jest jeszcze na to gotowy. Mamy poważne problemy z kontuzjami i w razie czego nie sądzisz chyba, że w meczu o stawkę zagra Fontas zamiast Milito :> Argentyńczyk po kontuzji nie jest oczywiście nawet w pobliżu swojej solidnej dyspozycji, ale to mimo wszystko doświadczony obrońca i w razie czego w kluczowym momencie sezonu lepiej stawiać na niego niż na Fontasa. Po pierwsze dlatego, że Fontas na pewno nie gwarantuje lepszej gry a po drugie to z dwojga złego lepiej jakby zawiódł Gabi niż Andreu.
Magnum pisze:Jak tak dalej pójdzie to chłopak rzeczywiście sobie będzie szukał innego klubu.
O kurde to brzmi co najmniej tak jakby Fontas siedział i siedział od wieków w pierwszym zespole i dalej nie dostał szansy :o Boże Magnum weź sobie obczaj od kiedy Andreu trenuje z pierwszym zespołem. Początkowo miałem napisać 'od kiedy trenuje regularnie z pierwszym zespołem', ale to by było kłamstwo bo nawet nie zawsze trenuje z najlepszymi.

Ale co tam. Jeszcze poważnie nie wyściubił nosa z Barcelony B a już będzie szukał nowego klubu :lol: Oczywiście może tak być, ale w takim układzie cóż można zrobić? Ma grać bo tak? Bo powinien? Niby dlaczego powinien? O czym w ogóle mowa?

PS: Idę spać.

Wróć do „Hiszpania”