Sobotni mecz Lecha Poznań z GKS Bełchatów mógł zostać odwołany, bowiem podczas sędziowskiego obchodu boiska przed tym meczem okazało się, że murawa stadionu przy Bułgarskiej ... zapadła się! - podaje portal epoznan.
Część bramki z powodu ostatnich prac związanych z murawą zapadła się o 5 cm. Służby odpowiedzialne za przygotowanie płyty do meczu szybko ruszyły poprawić bramkę, a sędziowie dokładnie sprawdzili czy lewa i prawa cześć bramki są równe.
Sędziowie z Szymonem Marciniakiem z Płocka na czele mieli też wątpliwości co do stanu murawy, która niedawno była wymieniana. Teraz znów jest łysa i przypomina kartoflisko. Ostatecznie spotkanie rozpoczęło się planowo.
Trawa w Poznaniu legenda obrasta


