Jeśli o mnie chodzi to Joseph Fiennes trochę za bardzo się stara w kreowaniu Merlina, choć trzeba przyznać, że bardzo ciekawe wykreowanie ogólnie czarodzieja. Jakiś zalążek klimatu niby jest ale muszą nad tym popracować. Co najbardziej denerwuje w tym serialu to Artur, casting musiał być tragiczny albo tak straszna posucha.bellus pisze:Oglądam też Camelot, tutaj o ile pierwszy odcinek był najlepszy z dotychczasowych bodaj 4, to poziom nieco lepszy. Trzyma to wszystko postać Merlina. Morgana też wydaje się mieć potencjał. Magii coraz więcej, co chyba nie do końca mi pasuje, bo liczyłem zwłaszcza po pierwszym odcinku, że będzie jej minimalnie, ale zobaczymy jak to się potoczy. Nowatorskie podejście, przynajmniej dla mnie który legendy arturiańskie zna raczej w wersjach bajkowych, gdzie wszyscy byli dobrzy, a Merlin to starzec z długą siwą brodą w szpiczastej czapce. Tutaj jest zupełnie inaczej, im mroczniej tym lepiej, przynajmniej dla mnie.



