Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: krzychu212 » 25 kwie 2011, 17:29

RealFan pisze: Zabawne były kompilki z "brutalną grą" Realu po finale CdR
No [k****], a Alvaro to zagrał bardzo fair, np. depcząc Villę. Oczywiście. Za dużo czasu w jednej drużynie z Pepe...
Zirytowałem się, wiem. I niech mnie nikt nie posądza o to, że staram się tłumaczyć porażkę jakimś brutalnym faulem, bo porażka wynikała z dobrej gry Realu, nie pięknej ale b. dobrej na te warunki w jakich im przystało grać. Nam gra nie szła (w pierwszej połowie i po stracie bramki) i nie twierdzę, że to przez takie zachowanie niektórych zawodników Realu, ale pisanie, że jak była różnica w ilości fauli oscylująca w granicach 0 to obie ekipy tak samo się na boisku zachowywały to jest to jedno wielkie przekłamanie. Jakbym komukolwiek, dajmy na to złamał nogę i bylby to jedyny faul mojej drużyny w meczu, a tamci by mieli 3 faule to moi przeciwnicy grali tak samo, albo nawet bardziej brutalnie? Bzdura. Tak samo jak z pięknem gry, ilość podań nie jest jej wyznacznikiem tylko subiektywne odczucia i tak samo liczba fauli nie jest wyznacznikiem brutalności, tylko agresja w nich zawarta.

Wróć do „Hiszpania”