Za przeproszeniem, pierdolisz głupoty. Nie tylko kibice Barcelony obrzucają Portugalczyka błotem.bartbuks pisze:Wg mnie problem tkwi w tym, że im częściej Real Mou będzie ucierał nosa Barcelonie, tym bardziej będzie obrzucany błotem
Mi, mimo, że jestem kibicem Barcy, podoba się takie podejście Mou do sprawy i generalnie futbolu. I nie chodzi mi tu o zdanie innych ludzi w środowisku czy też o poczucie (i tak w co niektórych wypadkach wątpliwego) psychiczne zawodników czy sztabu.
Chodzi o podejście samo w sobie i postrzeganie piękna, co jest sprawą indywidualną. Mi jako kibicowi Katalończyków podoba się gra mojego zespołu (i nie mówię tu o 492053498 podaniach tylko o szybkość, zgranie i grę na pamięć) ale jako chłopakowi lubiącemu piłkę nożną w całej okazałości podoba się zabawa taktyką. Faktycznie, wzgląd na te dwa mecze może mieć fakt, że jeden z klubów gra konsekwentnie i z głową a drugi to Barcelona
Ale samo podejście do rywala, rozgryzienie go, unieszkodliwienie jego największych zalet, wykorzystanie jego minusów - to jest piękno piłki nożnej. Przeciwnik ma niskich zawodników? Gramy górą i walczymy o stałe fragmenty. Przeciwnik gra szybką piłkę pomiędzy liniami obrony i pomocy? Więc je zacieśnimy. I to jest ta druga, także piękna, strona tego sportu.
A to, ze gra 7 zawodnikami defensywnymi? Może to troche łechta nam ego, to znaczy ze nas się boi i wie, że inaczej nie ma szans
Mou jest na tyle silnym charakterem, że postawił na swoje i będzie tak robił dalej. Póki wygrywa z nami, uchodzi mu to na sucho. Trafny jest tutaj cytat Portugalczyka "Wolę na zawsze zostać zwycięzcą, pozostawiając przegranym na pocieszenie debatę nad brzydką grą moich drużyn”



