E tam, imo nie ma się czym przejmować. Może jestem za bardzo sceptycznie nastawiony do internetu i tego całego półświatka ale wydaje mi się, że chłopak jest niezłym grafomanem w sieci a naprawdę jest zwykłym Kołobrzeżaninem. Za kolorowe były te jego opowieści, których notabene też jakoś dużo przeżył jak na swój wiek. O dziwo w każdym temacie miał coś dopowiedzenia z autopsji..
Z drugiej strony też trzeba mieć nieźle zrytą banie, żeby o wszystkim tak chwalić się/pisać na forum. Z drugiej, jeżeli to wszystko było zmyślone, to też dobrze o jego psychice nie świadczy.



