Co kto lubi sbq. Tylko to nie jest do końca tak jak piszesz. Panu Wojewódzkiemu zdarzyło się zaprosić w swojej karierze kilku naprawdę świetnych i inteligentnych ludzi. Finał był taki, że cały program ich obrażał i wyśmiewał. Szczerze mówiąc nie wiem co ten program ma na celu. Humor prowadzącego to poziom rowu mariańskiego, sam program nie przybliża nam sylwetek gości. To jest po prostu teatr jednego aktora. Ja to widzę tak - przeciętny, zmęczony Polak siądzie sobie przed telewizorem, włączy program Wojewódzkiego i sobie myśli "ale Ci celebryci/gwiazdy/aktorzy/muzycy są żałośni, dobrze Kuba jedzie z frajerami". Można sobie elegancko kompleksy wyleczyć oglądając tą audycje.Ja patrzę na to w ten sposób, że ów prowadzący w jakiś tam sposób (mniejszy lub większy) przenosi charakter "porannego wf-u" (z eski rock) do swojego telewizyjnego show. Ma to poniekąd pokazać jak "inteligiente" osoby przewijają się przez show-biznes.



