Orlando gra fatalnie, Altanta wcale nie tak duzo lepiej, a ta niska skutecznosc nie wynika bynajmniej z genialnej defensywy obu zespolow. Chociaz jak Stan cos wymysli, to nie ma uja we wsi, wiec moze sie nawet skonczyc dzisiaj. Jak obwodowi z Florydy raz kolejny nic nie dorzuca od siebie, to Magic odpadna.
Zreszta Orlando juz 6 razy dostalo baty od Hawks w tym sezonie, wiec nic nie stoi na przeszkodzie, aby dostali raz siodmy.
Nosem czuje, ze wygra Orlando, ale wciagalem wlasnie tabake i jestem juz po jednej flaszce lychy z bratem, wiec byc moze to tylko moje pijackie wynurzenia.



