Real jeśli chce awansować powinien dzisiejszy mecz wygrać, choćby jedną bramką. Nie wiem co was skłania do tego żeby pisać, że 0:0 to będzie dla nich dobry wynik. Skoro dzisiaj nie będą potrafili pokonać osłabionej Barcy u siebie to co będzie przemawiało za tym żeby wygrali albo bramkowo zremisowali na CN gdzie Barcelona poza tym, że wzmocniona to jeszcze jest piekielnie mocna? Tak jak pisze maciek, losy dwumeczu w dużej mierze mogą rozstrzygnąć się dzisiaj. Każdy remis jak dla mnie, czy bramkowy czy nie będzie porażką Mourinho. Przy 0:0 Real będzie musiał poszukać bramki na CN bo granie przez 90, ewentualnie 120 minut na dogrywkę i karne w katalońskim kotle gdzie temperatura będzie się podnosiła z każdą minutą to zbyt duże ryzyko. To nie będzie mecz na Mestalla albo SB. Portugalczyk jest mistrzem neutralizacji, dziś ma szansę zrobić przewagę, która pozwoli za tydzień skupić się właśnie nie na polowaniu na bramki a na neutralizacji ekipy Pepa, dokładnie to co udało mu się zrobić w zeszłym sezonie z Interem. Tyle, że samą neutralizacją tego półfinału nie wygra. Jeśli Real będzie potrzebował bramki na CN żeby przejść dalej (a tak będzie przy 0:0) to szanse na awans jak dla mnie będzie miał nikłe.Douglas pisze:0-0 uznam za niezły rezultat, bramkowy remis też w sumie nie będzie zły.
Dzisiaj Barcelona jest ranna. Osłabiona kontuzjami, Pedro i Villa bez błysku, w dodatku w podświadomości musi siedzieć ten przegrany puchar. Dzisiaj to dla odmiany Barca się bardziej obawia Realu. Lepszej okazji żeby rozbić Barcelonę Królewscy mogą nie mieć. Nie wierzę, że Mourinho wyjdzie ofensywnie, to 0:5 musi go nadal boleć i siedzieć w głowie, ewentualnie może zmodyfikować taktykę w trakcie gry ale zdziwię się jeśli Real będzie próbował grać od początku co innego niż w 2 ostatnich meczach.



