Nie będę się tłumaczył ze słów, które kiedyś wypowiedziałem i w jakim kontekście, bo to zabawa, która może trwać w nieskończoność (mógłbym z drugiej strony prawić o tym co mówiłeś o Toure, Valencii, czy o "świetnej mentalności" Teveza. Mógłbym nawet dowieść, że w pierwszym sezonie Owen wcale nie był gorszy niż w ostatnim Tevez, ale po kiego grzyba i czemu ma to służyć? Było, minęło i nie mam zamiaru wracać do dyskusji, które już kiedyś miały miejsce). Ty natomiast lubisz takie zabawy to czyń to dalej, a ja ponownie umieszczam Cię w ignorowanych i wszyscy znowu będą happy.
Tymczasem prawie pewne jest to, że z Arsenalem nie zagra Giggs. Fergie zapowiada zmiany, ale mam nadzieję, że nie przekombinuje bo przydałoby się na Emirates wywalczyć remis, który znacznie by nas przybliżył do majstra.


