Tez mi sie wydaje, ze dopiero jakby doszlo do zlamania nogi Alvesa to niektorzy by zauwazyli o co kaman, ale reszta i tak by gadala ze tylko zolta powinna bycbartbuks pisze:No to teraz się zacznie. Ja nie kumam czasami podejścia innych osób. Złamią nogę ulubieńcowi to krzyczycie o dyskwalifikację, a tak to wielkie oburzenie, że przecież nic się nie stało. To wejdź jeden z drugim na boisko, rzucę Ci piłkę, strzel z woleja, a Czesiek Cię poczęstuje nakładką. Wtedy pogadamy.
EDIT:
2-0, Barca w finale



