Poczytałem trochę i widzę dramat. Nie odniosę się do wszystkiego bo nie widzę potrzeby udowadniać, że nie jestem wielbłądem.
Czerwo dla Pepe za to zagranie oczywiście niesłuszne. Byłem mocno zaskoczony od pierwszej chwili, dziś na chłodno obejrzałem powtórki oraz zdjęcia i zdanie podtrzymuję.
Życzę wszystkim, aby Mourinho nie została w Madrycie zbyt długo. Czytam posty o słabym meczu/słabych meczach i dziwię się, że nikt nie pisze kto te mecze zabija. Nie chcę pisać o antyfutbolu, ale to jest naprawdę proste i mówi o tym sporo osób - nie tylko fani Barcelony. Real pod batutą Jose ogranicza się w starciach z Barceloną do przeszkadzania w grze w piłkę zamiast w nią grać. Capello zdobył majstra grając murarkę i poleciał. Gdyby Real Pellegriniego grał w ten sposób to byłby zwalniany długo przed zakończeniem sezonu. Mourinho wolno
Mnie również nie podoba się aktorstwo uprawiane niestety zbyt często przez niektórych piłkarzy Barcelony, ale pojąć nie mogę dlaczego skupia się na tym więcej uwagi niż na celowych, chamskich faulach czy nawet przypadkowych, ale jednak brutalnych wejściach. O udając Busquetsie na pewno napisano więcej niż o przykładowym Arbeloi, który celowo spaceruje po Villi. O co w tym chodzi?
Sędziowanie bywa lepsze lub gorsze, ale kluby nie mają wpływu na obsadę sędziowską. Jakiś większy spisek? Tak, tak. Ja w 76 i 87 minucie słyszałem strzały.
Kiedyś tłumaczyłem, że będąc kibicem nie sposób być obiektywnym, że siłą rzeczy nie zawsze jednakowo podchodzę np: do fauli piłkarzy Barcelony a fauli na piłkarzach Barcelony. Stwierdziłem, że to raczej naturalne, ale nie zostałem zrozumiany. Kiedy Mourinho wytyka na konferencjach błędy na niekorzyść swojego klubu pomijając te na których korzysta to jego działanie nie dość, że przez wielu jest akceptowane to jeszcze popierane. O co chodzi?
Najbardziej żałuje właśnie tego wpływu Mourinho na niektórych (wielu) kibiców. Jestem związany z Barceloną wiele lat a więc siłą rzeczy od dawna mam również styczność z Realem i nie mogę się doczekać powrotu do normalności. Nie chodzi rzecz jasna o wyniki bo cykl Barcelony wcześniej czy później minie i to Real będzie na górze, ale przynajmniej będzie zdrowsza atmosfera, taka bardziej sportowa.
Wracając do meczu - oczywiście jestem totalnie szczęśliwy po takim wyniku. Tym bardziej, że kontuzje mocno przetrzebiły nas skład a forma niektórych piłkarzy daleka jest od optymalnej. To miło, że Real pod wodzą geniusza nie próbował tego wykorzystać bo mogło się to dla nas skończyć tragicznie.
PS: http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos- ... 5272_n.jpg
Jednak widziałem czerwone kartki z takie wejścia. Nie dałbym w tej sytuacji, żółtko by wystarczyło.


