Myslisz ze chodzi o Mourinho? Bzdura. Doceniam jego klase jako trenera ale mowiac kolokwialnie zwisa mi on. Moze po prostu potrafimy docenic klase Barcelony? Zespolu o ktorym bedzie sie opowiadac. Gdyby nawet Real wszedl do finalu to nie byloby o czym za pare lat snuc opowiesci (no moze w Polsce tak bo my lubimy takie legendy w stylu obrona Czestochowy) a jesli nawet to tylko w kontekscie pokonania przez nich Barcelony zespolu ktory pokazuje cos niezwyklego.RealFan pisze: Fenomenem dla mnie w tym temacie są kibice Milanu. Ja rozumiem, że mogą nie lubić Mourinho po tym, jak niszczył ich klub przez kilka sezonów i to trenując największego rywala. Ba, nawet poszedł do Realu i znowu ich zlał, po czym udało im się ukraść remis w rewanżu na San Siro. Wtedy też unikali tematu sędziowania jak ognia. Pewnie wtedy też marudzili, że Real gra "brzydko".
Tudziez moge ujac to inaczej w formie metafory. Dlaczego kibicow Milanu nie boli to co robi Barcelona? Bo gdy jestes z najpiekniejsza kobieta swiata to potrafisz docenic urode innych kobiet i nie czujesz zazdrosci


