Mam nadzieję, że w drugiej połowie dość szybko wejdzie Micael (obojętne czy za Guarina czy za Moutinho bo obaj średnio) bo z nim w środku gra jednak szybciej chodzi. Liczę też na Valerę bo w przeciwieństwie do Rodrigueza ten jest w formie.
A mecz sam w sobie bardzo fajny, tak jak się spodziewałem zdecydowanie najlepszy z tych pucharowych. Najpierw Villarreal dominował, potem Porto (głównie za sprawą Hulka), potem ta bramka Caniego. Aż się chce oglądać. Mimo wszystko jednak liczę że finał będzie portugalski.



