Cazorla miał moim zdaniem piłkę meczową na nodze, ale spieprzył po całości.
Poszła kontra, karny, bramka, potem gol Guarina (mówcie co chcecie, ale ta główka przy dobitce mnie zniszczyła niesamowicie), trzecia bramka to indolencja obronna Villarreal... jeśli Porto jeszcze postrzela to rewanż Bragi z Benfą będzie ciekawszy i trzeba będzie tamten mecz oglądać chyba...



