Mówiłeś, że Guardiola i piłkarze Barcelony prowokują, ale mistrzem narzekania i wywierania presji na sędziów jest właśnie trener Realu.
- Jeśli zabiera głos, to nie wymyśla bajek, tylko podaje fakty. Guardiola skrytykował sędziego za to, że nie uznał gola Pedro w finale. Przyznał, że jego zawodnik był na spalonym, ale podważył decyzję. Po dwóch ostatnich meczach z nami poczuli się zagrożeni, wreszcie zaczęli nas szanować. Barcelona jest tak świetną drużyną szkoloną przez jednego z najlepszych trenerów świata, że takie zachowania nie są jej potrzebne. Być może wyeliminowaliby nas i bez kartki Pepe. A tak o kontrowersji będzie się mówiło przez wiele miesięcy. W tych konfrontacjach najlepiej zachowywali się kibice obu drużyn. Po meczu jedni szli obok drugich i nie było żadnych bójek.
Dudek
Co do kibicow moze teraz sie bali rzucac monetami, butelkami itp. bo cules bylo wiecej


