Gratuluję tym, którzy stawiali dziś kasę na Real po jakimś pewnie śmiesznym kursie przy występujących okolicznościach.
Trzeba było zapytać, to bym odradził. A tak pozostaje Wam kiepska napinka. Co tam Dr.Football1 dzisiaj Atletico znowu zgubi punkty na wyjeździe i zminimalizuje szanse na grę nawet w LE? Oczywiście Real powinien takie mecze wygrywać, ale od samego początku gra była mocno na pół gwizdka i nikomu się nie chciało przemęczać w meczu o nic (no rywal grał o życie) w deszczu przy naprawdę małej liczbie kibiców. Dopiero przy 0:2 po przeprowadzeniu trzech zmian i jakiś uwagach od Mourinho Real zaczął w ogóle się starać. Tylko dlatego odpuszczę sobie pisanie o karnym na Kace, który się należał, a mógł dać gola na 2:2.
Szkoda, że nie udało się wyremontować, ale porażka jest tylko i wyłącznie winą jakiejś komicznej gry w defensywie, całkowicie na własne życzenie. Iker zrobił babola, Carvalho faulował w polu karnym w niegroźnej sytuacji, potem jeszcze bez sensu złapał drugą kartkę (



