Czyli nie tylko ja jestem na tyle szajbnięty, żeby poświęcać cały weekend na mecze. Chociaż dzisiaj obejrzałem tylko pół Bełchatów - Korona, pojechałem na Zagłębie i wróciłem tak wnerwiony, że nie chciało mi się już oglądać drugiej połowy Polonia - Śląsk.
Sammyy - na rencie jestem to gdyby nie ta piłka w telewizji to bym sfiksował z nudów.


