Oczywiscie. Ja tez mialem czas kiedy nikt nie zawracal mi glowy i ogladalem ligi kolumbijskie,zeby podlapac dobry kursNapiszę tak. Chyba w życiu nie dorobiłem się na bukmacherce takiej kasy jak przez ostatni rok gry zorientowanej głównie na single. Patrzy się na pojedyncze zdarzenia zupełnie inaczej niż normalnie, nie ma kombinacji typu "a dorzucę coś na podbicie". Widzisz mecz, śledzisz przebieg, stawiasz. Przykład? Osasuna - Valencia. Typ postawiłem w drugiej połowie, gdy zobaczyłem że Baskowie cisną i mogą to wygrać. Singiel za 2.65 złapany



