To łapanie się za ryj, pewnie odebrało Realowi wiarę we własne możliwości, splątało im nogi, przez co praktycznie nie umieli odebrać piłki przeciwnikowi, zapomnieli jak gra się w piłkę i byli całkowicie bezradni, zaskoczeni, tą że taktyką symulowania, wszak to nowość w piłce nożnej, nigdy to wcześniej nie miało to miejsca, a najbardziej zdziwiony był gość za 100 baniek, zachodzący w głowę jak tak można, jak można symulować, dlatego zapewne zamyślony nie potrafił zagrozić Katalonii, nie wspominawszy już o jego kolegach z teamu, którzy za prawdę również nie dowierzali tej premierowej teatriadzie.
Pozdrawiam



