Re: Athletic Bilbao (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Athletic Bilbao (zbiorczy)

Post autor: Dr.Football1 » 02 maja 2011, 23:15

Caparros sam jest sobie winien. Wykorzystal limit zmian juz w 65 minucie,a w dodatku sciagnal Muniaina i Toquero wstawiajac w ich miejsce Orbaiza i Ustariza :shock: Strasznie zachowawczo,zdecydowanie za bardzo... Pierwsza polowa wyrownana,zakonczona sprawiedliwym remisem,choc w ostaniej minucie Gorka faulowal chyba w polu karnym jednego z graczy Papuzek i moim zdaniem powinien byc karny. Druga czesc spotkania zdecydowanie dla Katalonczykow. Baskowie siedli,a wspomniane przeze mnie zmiany tylko wbily gwozdz do trumny chlopakow z San Mames. Cholera,ten Osvaldo to lubi strzelac bramki 'moim' klubom - najpierw napsul krwi defensorom Atleti,teraz dal sie we znaki Lwom :maruda: A tak w ogole to swietny z niego napadzior i mysle,ze dlugo to on miejsca na El Prat nie zagrzeje. W Athletic najlepszy imo Iraizoz,ktory nie mial zbyt wiele do powiedzenia przy bramkach. W sumie podobal mi sie rowniez Gurpegui.

Wróć do „Hiszpania”