Zwłaszcza stwierdzenie Guardioli, że piłkarze Barcelony są przykładem uczciwości daje radę.
Mi bardzo podobają się wypowiedzi Karanki pod nieobecność Mou. Zazwyczaj wypowiadał się bardzo łagodnie, ale teraz jasno daje do zrozumienia, co w klubie się myśli o pewnych sprawach. Słusznie. Niektórzy poprawni politycznie pseudodyplomaci chcieliby Real uciszyć i udać, że nic się nie stało.
Real jutro zagra bardziej otwarta piłkę. To prawie pewne. Strach się bać w takiej sytuacji o defensywę bez Pepe i Ramosa, lecz nie ma czego bronić, a jak Real zagrałby defensywnie to Barcelonie też nie będzie się spieszyć. Przed meczem mają wszystko po swojej stronie. Nawet brak Mourinho to duży atut Barcy pomimo tego, że pewne plany będą naszykowane przed meczem. Będzie mega ciężko, szanse na awans są absolutnie minimalne i szczerze mówiąc raczej w cud nie wierzę. Spróbować trzeba, dać z siebie wszystko i zobaczymy jaki będzie efekt. Jeśli Real przegra to krzykacze krytykujący defensywny styl dostaną knebel w mordę. Nawet pomimo tego, że wcale nie zwrócą na to uwagi.



