Tak jak już pisałem, też jestem zaskoczony. Benzema jest w całkiem niezłej formie. O ile w pierwszym meczu jego brak ze względów taktycznych jest zrozumiały, to dzisiaj spodziewałem się go w pierwszym składzie. A jak nie to powinien chociaż wejść na ostatnie 15 minut za któregoś z obrońców bo nie było nic do stracenia poza remisowym bilansem czterech spotkań 1-2-1 pomimo trzykrotnej gry w osłabieniu.Morrow pisze:I czy Benzema jest naprawdę taki słaby, że nie zasługuje nawet na minutę w takim dwumeczu?



