Przez te wczorajsze chuligańskie wybryki praktycznie cała akcja kibiców przeciwko rządowi wzięła w łeb. Sami sobie strzelili samobója.
To również komromitacja PZPN, i władz, które miały zapewnic bezpieczeństwo:
- dlaczego na finał tak ważnego meczu wybrali kiepski stadion, który nie ma odpowiednich zabezpieczeń ?
- kto wpuścił tylu chuliganów na mecz ?
- skoro już wyszła burda, to czemu akcja Policji była spóźniona i mało efektywna, trzeba było pół godziny czekać, aby ceremonia wręczania medali i pucharu mogła się zacząć.
Rząd Tuska też szumnie zapowiedział walkę z bandytami po meczu w Kownie, ten mecz był dowodem, że na razie efektów nie ma. ALe temat kiboli dalej będzie na świeczniku, i będzie mógł przykryć ważniejsze ważniejsze problemy w kraju. Na walce z bandytyzmem stadionowym rząd PO może się teraz lansować, i budować poparcie na nadchodzace wybory, aby dalej rujnować naszą gospodarkę.



